Czerwone Dredy Jamajki
RSS
czwartek, 27 października 2011
tak jakos o polnocy ...

chyba czas sie przyznac ze sie starzeje... tak wlasnie, sypie sie i jakos mi z tym niebywale ciezko.. przeryczalam caly dzien z bezsilnosci bo nawet jak opowiadam o tym to nie potrafie opisac co czuje .. wiem ze jestem silna kobieta i pewnie za kilka dni bede starac sie panowac nad smutkiem i nerwami ale na ta chwile nie potrafie inaczej jak tylko popadac w rozpacz... jak ja mam sie do tego ustosunkowac ? jak ja mam z tym zyc? przeciez cala moja sila niejako opierala sie w duzej czesci z poczucia wlasnej atrakcyjnosci .. bardzo to pokrecone bo przeciez mam tyle kompleksow .. sama nie wiem jak to wlasnie ze mna jest ze czuje sie seksowna babka, atrakcyjna wewnetrznie, ciekawa do posluchania i mam w koncu troche tych walorow .. a przeciez mam tez tak smutna strone gdzie nienawidze siebie za slabosc do facetow albo jak kto woli za uleglosc wobec nich, niecierpie swoich rozstepow, brzucha , krutkich nog, pyrowatego nosa z przedzialkiem na srodku, paskudnych zebow badz ich brak, plaskiej dupy!!! jak ja niecierpie tej plaskiej dupy!!! , nie jestem bystra i nie mysle w lot , nie jestem smieszna i raczej jestem ponura , nie jestem madra a czesto czuje sie poprostu glupia, no tak nie chcialo sie uczyc , no i jestem leniwa z tendencja do apatii i depresji!!!!

No to ladny sobie rachunek sumienia wlanelam ale jak na te 34 lata to w sumie co ja mam ciekawego swiatu do zaoferowania?

Czy to wszytsko co pamietam o sobie to sie wydarzylo naprawde czy ja sobie to wymyslilam, ubarwilam i domyslilam co? nie chce mi sie wierzyc ze kiedys moglam tyle ciekawych rzeczy robic i sie rozwijac .. co prawda niczego chyba nie dociagnelam do konca ale...jednak cos staralalm sie robic.. teraz czuje sie stara i zbyt schorowana zeby cokolwiek robic.. boje sie ze jak tylko rusze tylek z kanapy to cos mi sie urwie , odpadnie , polamie... wiecznie chora ja !!!

jak miec szacunek do siebie jak czlowiek czuje sie przywiazany do lozka czesciej niz aktywny ? wydaje mi sie jak bym powoli zamieniala sie w moja matke i wymysla co rusz nowe choroby .. a jesli tak jest ?? to spelnil sie moj koszmar ... w koncu wspominam ja z dziecinstwa siedzaca na fotelu i udajaca wszelkie choroby swiata!!! niecirpie jej za to przeciez a sama teraz powoli sie w nia zamieniam :((

smutno sie robi czlowiekowi jak dopada go cos czego sie nie spodziewal :( smutno sie robi gdy nie moze sobie z tym poradic i nie ma pojecia jak sie za to zabrac.. smutna jest rowniez swiadomosc ze mozna bylo tego uniknac i ze gdzies w glebi duszy doskonale wiedzial jak to sie moze skonczyc... i nic sobie z tego nie robil ...jakie to kurwa mac smutne!!!

 

01:29, jajamajka78
Link Komentarze (6) »
środa, 19 października 2011
Mamo!!!!!!!!!!!! i tak dzien w dzien w ten sam sposob budzi mnie juz czwarty potomek ehhhh

Przyznam sie szczerze ze trace nerwy .. a moze juz dawno je stracilam ? Pewnie tuz po porodzie to mnie hormony trzymaly w cudownej niewiedzy ze po raz kolejny maly potwor bedzie chcial mnie wytresowac ??!! No wiec co rano, ledwo slonce sie wynurzy a ja ogarne ze te koszmary to tylko sen, juz slysze - mmmmmmmmmmmaaaaaaaaaaaammmmmmmmmmoooooooooo

I wydawac by sie moglo ze ja taka kochajaca ( bo pewnie bardzo kocham dzieci skoro mam ich az czworo ), biegne na gore szczesliwa ze znow moge spedzic dzien z moim najmlodszym ... BBBaardzo mylne myslenie ... ja powoli wystawiam stope i badam czy juz sie nagrzalo i czy warto sie wynurzac ... potem to ja sie dre - HHHHhhaaaaaaaaniaaaaaaaaa , znies mi KUbango na dol, prosze !!! Bo dzieci moje nie sa takie leniwe i maja wieksze poczucie obowaizku niz mama :P Lataja od 7 rano i trzaskaja szufladami w poszukiwaniu czystej bielizny.. U mnie nie ma juz tego zapalu niestety .. inaczej bylo jak wstawalam do pracy nieraz o 3 rano nieraz o 2 , wtedy energii mialam nza dwoje i caly dzien na nogach bylam ... Ciekawe jak to jest ze jak czlowiek w domu siedzi to na nic czasu nie ma a jak mu doloza obowiazkow , pracy po za domem to i ogarniete i obiad zrobiony i czas na kawe z kolezanka sie znajdzie...Moze to ten dom tak energie wysysa i sie normalnie nic poprostu nie chce ;// mi sie na przyklad nie chce i co na to poradze?

czego mi sie to w zyciu nie chce -

nie chce mi sie prasowac , i tego nie robie i juz , choc jakos tak milo wspominam czasy kiedy to poswiecalalm sie temu zajeciu :) mialam swoj czas z kawa zelazkiem i sterta ubran iiiii - rozmowy w toku - bo to taki moj rytual byl :))

nie chce mi sie latac na szmacie w dzien w dzien i choc uwielbiam czysty dom to sprztaniu poswiecam sie intensywnie ale krutko , tu chyba ierze gore mje uzaleznienie od komputera :P

dlugo by w sumie tak wymieniac czego mi sie nie chce a teraz  mi sie nie chce np wymieniac ile to rzeczy mi sie nie chce bo jest ich cala masa :

a wiec wracajac do dzieci to one sa chyba bardziej pouklladane niz ich sfiksowana mama !! niestety ;//

czuje sie z tego powodu nie raz zazenowana ale moze fajnie miec taka mame jak ja ? chce w tej nadzieji tkwic i przypominam sobie swoja matke jak tylko mi przychodzi do glowy ze fajna to ja nie jestem... Hania taka opanowana , spokojna i wyciszona i dlugo by opowiadac jakie cieplo od niej bije i jak fajnie sie z nia spedza czas :) jej oczy czarne jak wegielki dzialaja na mnie jak magnez, uwielbiam je ...

Szymon ma cudowne poczucie chumoru i jest bardzo wrazliwy ... Taki delikatny a tak bardzo sie stara i pracuje nad swoja sila .. rosnie mi super facet w domu :D

Ola jest smieszka , ksiezniczka ... bardzo krucha i delikatna a jednoczesnie z mega energia :D

Kuba , ostatnie dzielo i jak najbardziej rozwydrzone stworzenie :) smieszek jak ta lala od urodzenia z rogalem na buzi biega ... wszedl w etap wrzaskow i marudzenia czym swa szanowna mame doprowadza do szaluuuuuuuuuuuuu

 

15:46, jajamajka78
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 października 2011
moje czerwone paznokcie na klawiaturze ...

hmm... ciekawe dlaczego tak sie odnosze do tego czerwonego koloru ? skad pomysl , sma nie wiem? odkad mam czerwone dredy , pokochalalm ten kolor ... ale tz chyba bardziej akceptuje siebie ...

przeszlam dluga walke z ludzmi zanim przestalo mnie obchodzic ze mi sie przyglladaja czy obgaduja .. w koncu to moje wlosy !!! zadko bywam taka pewna siebie ale ostatnio to moja glowna cecha , cecha przewodnia moich poczynan... a to dlatego ze wymyslilam sobie ze wyjde z domu :) najpierw powoli , niesmialo wytknelam nos za drzwi i porazily mnie zapachy :) dzwieki :) wiatr i slonce i chmury na niebie i glos sasiadki i trawa ktora zarosla bujnie nasz podjazd !!! ło matko ile tego sie na raz na mnie rzucilo :D nieeee wcale nie bylo mi tak smiesznie ... schowalalm sie , musialalm przemyslec ... czy aby napewno chce wyjsc ?

Kurcze ale fajnie !!! wyszlam , wyrwalalm sie ucieklam ... tak , ucieklam z domu hihiihi

jak taka nastolatka :D ubralalm sie pieknie , umalowalam usta i wystawilam glowe za drzwi :)

 

22:19, jajamajka78
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 września 2011
... wszystki mysli prowadza do Ani...

hej hej jestem tu ..... czasem mam ochote glosno wolac i krzyczec i wrzeszczec i wolac i wolac i wolac ... a czasem chce pod kocem sie schowac , ukryc gleboko , umrzec...no, ale kazdy ma czasem zly dzien a zmienne nastroje sa nam przypisane i juz.

uzalezniona od kompa , od fejsa, od ludzi , od jarania i zla ze jara i zla ze pisze i teskni za pisaniem ale coz poczac jak sma nie wie czego chce???

Goraczka ... to taki fajny stan ktory burzy wszystko w mojej glowie ... robie sie potulna , pokorna i bardziej otwarta na to co mnie otacza ... taka troche bezbronna , nie - waleczna ... tylko spokojna i cicha... to dobry stan zeby cos napisac .. przemyslec ... hehe a moze tu gore bierze moja milosc do babardowania swoeje glowy? zamulania umyslu ? nie wiem w kazdym razie ... Ameryki nie odkrylam ale ta Adele fajnie spiewa i tak melanholijnie ... cudenko az zatesknilam za Amy ...no to czas sie poddac i pozwolic pisac co w tej glowie siedzi bo goraczka minie a z nia natchnienie...

detoks , tak wlasnie ... czy ktos jeszcze zna mnie jako ta niepalaca ? czy ktos pamieta jaka jestem wtedy ? mi sie zdaje ze pamietam ale czy to ni jest juz tylko jakies krzywe wspomnienie?.. nie pale od kilku dni a juz zdazylam tyle zniszczyc , bardzo zranic ...wstyd mi choc bde sie oczywiscie upierac ze mialam racje i pelne prawo do teo aby wasnie w tej danej chwili wyrzucic z siebie wszystko na co tylko mam ochote .. czy to nie jest tak ze oskarzajac o egoizm sama taka wlasnie jestem ?? jak mozna kilka dni po slubie robic ukochanej osobie taka krzywde ??? mam nadzieje ze kobitka psyholozka nam pomoze .. mi pomoze ... ze odnajde siebie i zrozumiem czgo tak naprawde chce .. bo ja to juz chyba sama tego nie wiem ...

chce byc szczesliwa !!!! chce kochac , byc kochana ... chce uszczesliwiac a nie ranic ... chce miec dom do ktorego beda lgnac ludzie chetni wypic ze mna kawke i pomarzyc...brak mi takich osob , zostawilam ich daleko wiec wymyslilam sobie ze musze ich poszukac tutaj .. choc nie bylo to proste to sie przelamalalm i przypomnialam o sobie juz nie jednej osobie .. i co?  i czuje sie z tym fajnie ... choc dalej tesknie i nie sadze zeby ktos mogl zastapic mi moja Anie to wiem ze Ona tam tez pamieta i mysli i teskni ... a to takie mile wiedziec ze ktos tak kochany teskni...

Obiecaj ze niegdy mnie nie oklamiesz - tak powiedziala ... a ja obiecalam swiadoma ze to co odkryje moze jej sie nie spodobac ale ... moze wlasnie o to tu chodzi .. zaufac i pozwolic komus poznac siebie od poczatku do konca ? zaryzykowalalm - zobaczymy ... sama za nas trzymam kciuki :)

13:19, jajamajka78
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 września 2011
cisza po burzy ...

Cisza po ... zobaczymy co dzien przyniesie ...

09:18, jajamajka78
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 września 2011
dupa dupa !!!

detox , tak wlasnie ... za bardzo poplynelismy i trzeba bylo sie ulecyc i zaczac normalnie funkcjonowac ... ale czy sie da ?? czy mozna tak poprostu spierdolic wszystko i zaczac od nowa?? juz wiem ze moje zycie nie bedzie uslane rozami bo skoro tak nie bylo przez 32 lata to dlaczego mialo by sie cos zmienic ?? ale zeby od razu takie jazdy ?? no pieknie !!!

baaardzo brakuje mi zycia !!! tak - zycia!! mam dosc siedzenia na kanapie i udawania ze to co leci w telewizji mnie interesuje , przeciez ja nawet nie lubie telewizjii ot co... a co poczac jesli wybranek mego serca tylko w taki sposob spedza czas wolny ?? pranie lepetyny to sie nazwya i nic innego !! a ja chce zyc !!! chodzic na spacery , jedzic za miasto , pobiegac po polach , pogapic sie  niebo i na ptaki... one maja tyle wolnosci ehh... ja chce pograc w biznes czy w skrable byle tylko nie gapic sie w telewizor ktory wysysa mi energie , zamula i wpedza w smutek!! jesli juz cos ogladac to ma mnie to wzruszyc albo rozsmieszyc a nie zanudzic na smierc!!!

tak oto moj malzonek wyszedl z dzieckiem na spacer , z jednym bo reszta miala pilota w pokojach i stara sie ogarnac co matka im rozjebala heheheh pamietam takie akcje z mlodosci , zgnile ogryzki pod lozkiem lisvcie splesniale w jakkies dziwnych pojemnikach itd itp ...porzadek w zyciu i w zagridzie .. taki powinien byc chyba tyltul mojego wpisu dzisiaj !!! a wiec poszedl z najmlodszym i fajnie ze wyszedl ale zrobil to tylko po to zeby uciec przed moimi oskarzeniami ... choc pozytywa strona jest taka ze kuba kuuupe czasu z tata sam nie byl nigdzie..

 siedze w szlafroku rozmemlana , chata blyszczy a ja smierdze heheheh taki porzadek rzeczy , trzeba sie uswinic zeby bylo piknie i pachnaco :) juz mam niejaki spokoj w glowie dzieki temu ze pachnie ale i tak dalej cos mnie sciska w zoladku

jaaaaaaaa glupia myslalm ze na ile ta bateryja styknie co?? debilka ze mnie bo tyle razy juz sie przekonalalm jak to jest i dalej wierze i marze ... i po co ? po co sie nastawiac na cos czego nie bedie i co sie nie wydarzy ?? a niby tak latwo mnie zadowolic ... wystarczy tylko odejsc od telewizora ... a moze by tak go sprzedac i znowu zyc bez ... przeca w pl nie mielismy tego jebanego pudla kilka lat i bylo fajnie ... wieczorami sie pogadalo a nie odmozdzalo ...

padlo wiele pytan dzisiaj smutnych ... to po co ci ten slub ? dlaczego za mnie wyszlas? no jak to dlaczego ??? bo cie kocham debilu .. tyle ze my ta milosc inaczej rozumiemy... inaczej widzimy swiat .. jak to powiedzial moj maz ja z chmur on z podlogi ...

wiec ja na ziemie tez zejsc czasem musze i np obiad dac familii bo przeca nikt tego za mnie nie zrobi ..ale w sumie dlaczego? dlaczego nikt tego za mnie nie zrobi i dlaczego ja w tym czasie nie moge porobic tego co lubie ?

cos za duzo pytan .. ide na ta podloge bo skoro dom juz pachnacy to ja tez powinnam sie do poszadku doprowadzic i zabac sie za cos bardziej produktywnego a nie pisac i pisac ..

podziubue sobie dredy o.

14:16, jajamajka78
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 września 2011
i po stessssie :)

po raz kolejny mi sie upieklo... dlaczego zawsze trace wiare ze sie uda?? nie wiem , moze lubie sie bac poprostu ... a moze wierze ze kiedys w koncu przestane spadac na 4 lapy ??!! no w kazym razie udalo sie wiec ide na zasluzony odpoczynek , trzeba odespac nocke :D

14:13, jajamajka78
Link Komentarze (3) »
stressssssssss

bardzo sie boje co sie wydarzy... mam ochote uciec a najwyzej schowac sie pod kocem i udac zenic sie nie dzieje ... nie wiem jak to jest ze zawsze sie w cos wpierdziele a pote musze ponosic ciezkie konsekwencje... np dzisiaj - jesli juz mam taka misje to akurat alek dostal prace i zaczal ja od dzis wlasnie... wiec zeby mi za latwo nie bylo jak zwykle mam pod gorke i z kuba zasuwam do miasta... brzuch mnie boli z nerwow... boje sie

09:10, jajamajka78
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 września 2011
światelko do nieba ...

czuje jakas ogromna chec zrobienia czegokolwiek!!! rozrywa mnie rozpiera zabija dobija i wszystko to naraz powoduje ze chyba wybuchne!!! poddalam sie mezowi i spedzilam niemal 3 tyg na kanapie ogladajac bezdenne filmy z nic znczacymi dialogami , bez przeslania... zeby te filmy byly choc takie co w pamiec zapadaja i kaza sie zastanowic na chwile , cos przemyslec , przekalkulowac i wyciagac wnioski... to nie!! to bylo ostatnie gowno jakie czlowiek moze wciagac wylaczaja z pracy cala swoja osobe ... czuje jak bym miala wybor , wybuchnac albo uschnac i zasnac z nudow...

Czy mozna tak poprostu po wakacyjnych przezyciach popasc w stagnacje ??? Skoro czlwiek pracowal caly rok na cos , staral sie kminil i budzil i zasypial z misja w glowie to czy mozna tak poprostu teraz robic nic???  w moim przypadku chyba nie mozna jednak i tu pojawia sie problem...

moj maz to bardzo powolny osobnik i jesli istenieje zjawisko reinkarnacji tooo on zapewne bylby lleniwcem badz misiem znanaym z tego ze babi od rana do nocy i spi calymi dniami  :P taaak to bylby jego zywot i zywiol hehehe chyba meczy mnie to ze musze zrobic awanture o pondeniesienie czterech liter z szanownej kanapy ( bo na pewno nie sa to szanowne cztery litery ) ...

Ciekawi mnie jak by to bylo gdybym wiodla zycie nppppp mojej sasiadki ...podlewac kwiatki co dzien i choc do szkoly blisko to autem dzieci podwozic ( ma to swoje plusy w ulewne tygodnie..) i miec wlosy telnione i ich nigdy nie obcinac ... i zawsze miec ciostaka do kawy i pamietac zeby ta kawe zaproponowac gosciom i siadac wieczoem z mezem do wieczornych wiadomosci a w niedziele na obiad miec rosol i zasiadac do stolu z wykrochmalonym obrusem..?? mysle ze to mi sie tak tylko chyba zdaje ze oni sa tacy zwykli przez co maja moze mniej balaganu w glowie bo moze to jest tak ze ...czuje sie samotna i te kwiaty to jakis suptytut znajomosci i moze czuje sie potrzebna bo bez niej uschna a nie pyskuja jak znowu im wody polewa :)  ? a moze to tak ze nie spaceruje do szkloly z dziecmi bo wracac by musiala sama a na ulicach sami obcy i moze ich nie rozumie tak do konca i woli unikac takich kontaktow...? a moze to ta ze maz zawsze chcial blondynke z dlugimi wlosami i choc ja meczy to siano to nie zetnie , dla meza , bo lubi sie bawic kosmykami jej wlosow gdy te wiadomosci ogladaja ? co do ciastek to coz .. u nas nie maja racji bytu bo ja ciagle wyjadam a udaje ze w buzi nic tam nie miele ( doszlam z tym do perfekcji), z ta kawa tak samo no tak juz jest ze ludzie przyjmujacy gosci wyrabiaja sobie ten grzecznosciowy zwrot i jest to jakis wstep do rozmowy - a moze kawke ? ja jestem zwyczajnie zaaferowana ze komus chcialo sie do mnie przydreptac i zapominam pytac, brak kultury noooo, duuuuzo takich orownan i analiz kto tu jest bardziej normalny i zwykly.. bo ja czesem to chcialabym byc zwykla , zwyczajna nijaka, bo mam cos w tej glowie co mi soac nie daje , co nosi mnie z kata w kat ale zebym wiedziala czego ama chce ?? to nieeeeeeeee poprostu nosi mnie i nosi ...

 

13:24, jajamajka78
Link Dodaj komentarz »
zimno

dzsiaj jest zimno wiec nie bede chyba pisac...moze powinnam wlasnie zeby sobie zrobic pustke w glowie ale ten zamet jednak mi pomaga... widze przynajmniej ze cos tu chyba sie dzieje nie tak jak bym tego chciala... czesto zyje w jakims swoim swiecie wymyslonym i mysle ze to prawda... dzisiaj sie obudzilam i wiem ze jest zimno ....

10:34, jajamajka78
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
następne
Archiwum
Wrzesień 2011
Październik 2011
Zakładki:
Ulubione
Bite the hand that feeds
Grunt to rodzinka
Grunt to rodzinka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog